Witajcie kochani. Mam wielki zaszczyt i przyjemność zaprosić Was do wzięcia udziału w pewnej nieoficjalnej imprezie, jaką jest biwak blogerów. Nie będzie to jednak żadna impreza dla IT-maniaków, a zwykły biwak mający na celu dobrą zabawę i bliższe poznanie. Po szczegóły odsyłam do dalszej części posta.
Póki co stanęło na tym, że będziemy się kwaterować w Skrzynkach koło Okien (woj. kujawsko-pomorskie). Imprezę zaczynamy w piątek 31 lipca, a kończymy tydzień później, 6 sierpnia. Zarówno termin, jak i miejscówka są już raczej zaklepane i nie do podważenia :)
Skrzynki znajdują się praktycznie w samym centrum kraju, tak więc każdy będzie miał względnie blisko :)
Chciałbym tylko zaznaczyć, że nie jest to żadna oficjalna impreza z ubezpieczeniem, opiekunem, ratownikiem, czy wyżywieniem. Każdy z nas jedzie indywidualnie i odpowiada sam za siebie. Po prostu zjeżdżamy się w jedno miejsce i razem biwakujemy (czyli wiadomo – ogniska, piwko, kiełbaski, gitary, itp;)
Oczywiście można zabrać ze sobą zarówno jakiegoś laptopa, jak i partnerkę/partnera ;)
Póki co lista osób zdecydowanych w 100% przedstawia się następująco:
- Łukasz Więcek (czyli ja;) wraz z żoną
- Tomasz Topa razem ze swoją Anią
- Paweł Lipiec wraz ze swoją żoną Agatą
Serdecznie zapraszamy każdego, kto by miał ochotę spotkać się, usmażyć kiełbachę na ognisku i wypić wspólnie piwko (ewentualnie tymbarka;). Jak ktoś by chciał przyłączyć się na cały tydzień, to w Skrzynkach na pewno znajdzie się jeszcze jakiś wolny domek/pokój do wynajęcia (ewentualnie kawałek pola namiotowego). Tylko tak, jak wspomniałem we wstępie, nie nastawiajcie się na żadną imprezę IT-maniaków. Jedziemy tam po to, żeby od tego wszystkiego odpocząć (a przynajmniej tak mówimy naszym Paniom ;).
Niemniej, oficjalnie nadaję tej imprezie kryptonim #Skrzynki-IT ;)
To jak – chcesz się przyłączyć?


Zobaczę, w końcu to tylko 100 km ode mnie. :)
100km to na tyle mały dystans, że można nawet wpaść tak na jeden dzień (od rana do wieczora;)
I tak pewnie by to się skończyło, choć z racji posiadania samochodu kempingowego pewnie byśmy tam też zanocowali. :)
Jak już Ci raz pisałam – zobaczę co na to moja druga połowa :) Teraz mam już co pokazać. :) Ja mam 150km, więc może chociaż na 1 dzień udałoby mi się go namówić… Cóż, zobaczymy. :)
ooo świetny pomysł ;)
ja mam 250km, aczkolwiek bardzo chciałabym dołączyć :)
Mam taką propozycję, żeby wszyscy Ci, którzy planują wpaść na tylko jeden dzień, umówili się na konkretną datę i wpadli wszyscy tego samego dnia :) Najlepiej by było chyba w wekkend, np. 1 sierpnia (niedziela). Co Wy na to?
Dobry pomysł! :)
Jak już Ci mówiłem, inicjatywa super, ale że w czerwcu powiększy się rodzinka to nie bardzo ;)
Ale z miła chęcią wyskoczę na jeden dzień do Was (może 2, ale nocleg sobie sam wtedy zorganizuje).
No Ty Mateuszu to jesteś usprawiedliwiony, bo masz solidną wymówkę :D Ale na ten jeden, czy dwa dni serdecznie zapraszamy.