Witajcie kochani. Mam wielki zaszczyt i przyjemność zaprosić Was do wzięcia udziału w pewnej nieoficjalnej imprezie, jaką jest biwak blogerów. Nie będzie to jednak żadna impreza dla IT-maniaków, a zwykły biwak mający na celu dobrą zabawę i bliższe poznanie. Po szczegóły odsyłam do dalszej części posta.
Zapraszamy na biwak blogerów!
Czego to ja szukałem…?
Raz na jakiś czas na różnych blogach poświęconych branży IT pojawiają się posty opisujące wielkie teorie spiskowe z udziałem giganta Google w roli głównej. Zawsze przy takiej okazji jest wymieniana cała masa różnych nas dotyczących informacji, które są skrupulatnie gromadzone przez Google. Przy każdej takiej okazji autorzy postów wspominają o czytaniu naszej poczty, przeglądaniu naszych kalendarzy, dokumentów, zdjęć. Po wejściu Androida Google wie też do kogo dzwonimy i z kim SMS-ujemy.
Wszystkie te gdybania są jakieś takie odległe, dopóki na własne oczy nie zobaczy się tych informacji zgromadzonych w jednym miejscu :) O dziwo prawie nikt o tym nie wspomina, ale Google umożliwia przeglądanie części z tych zgromadzonych informacji.
OQO Model2+ i moje marzenia o kieszonkowym PC
Każdy z nas ma jakieś swoje preferencje odnośnie używanego sprzętu komputerowego. Część z Was czyta zapewne tego posta na ekranie monitora podpiętego pod PC, część na matrycy laptopów, a część na małych, 12-calowych matrycach laptopów pokroju Eee PC. Wiadomo – każdy ma inne wymagania, które są uzależnione głównie od tego, do czego głównie jest wykorzystywany dany sprzęt. Ja osobiście od zawsze pracowałem na zwykłym stacjonarnym PC, bo nie uśmiechało mi się bieganie z laptopem (nawet takim z 12-calową matrycą) w plecaku.
Świat IT widziany oczyma zwykłego śmiertelnika
Chciałbym Wam dzisiaj przedstawić kilka śmiesznych anegdotek, które udało mi się zasłyszeć w przeciągu kilku ostatnich lat. Aż ciarki przechodzą po plecach na samą myśl o tym, w jakim ciemnogrodzie żyje większość szarych użytkowników internetu.
No ale cóż – nie można być (wbrew pozorom;) ekspertem w każdej dziedzinie.
Czytaj dalej »
Hello World!
Stało się! Po miesiącach rozważania różnych „za” i „przeciw” zdecydowałem się wreszcie ruszyć z nowym blogiem – tym razem poświęconym szeroko pojętej branży IT. Żeby tylko sprawa była jasna – nie będzie to kolejny w sieci blog publikujący takie pikantne informacje, jak na przykład fakt zmienienia przez Google favicony swojej wyszukiwarce ;)
Poza samą chęcią wyjawiania światu moich spostrzeżeń związanych z IT, blog ten będzie też mi służył jako taki mały eksperyment. Eksperyment, który zrodziła w mojej głowie chęć stawienia czoła najróżniejszym problemom, z jakimi spotyka się zwykły śmiertelnik chcący posiadać swoją własną stronę podpiętą pod domenę IDN (czyli taką z polskimi ogonkami;) Oczywiście o wszystkich kwestiach związanych z tym eksperymentem będę Was na bieżąco informował.
No nic – co by się zbędnie nie rozpisywać, zabieram się za pisanie pierwszego poważnego postu.
