Wszystkie nowoczesne przeglądarki internetowe mają wbudowane mechanizmy automatycznego uzupełniania wpisywanych w pasku adresu adresów URL. Zależnie od przeglądarki, adresy do uzupełniania są brane albo z historii przeglądanych stron, lub z adresów zapisanych w zakładkach (lub z obu tych źródeł). Ze standardowymi domenami działa to wyśmienicie. Gorzej jest z automatycznym uzupełnianiem adresów w domenach IDN…
Chrome nie podpowie Ci adresu w domenie IDN
QR-Code, czyli przebojów z domenami IDN ciąg dalszy
W ramach kolejnych testów użyteczności domen IDN postanowiłem sprawdzić, jak z naszymi ogonkami w domenach będą sobie radzić czytniki kodów QR-Code. W wielkim świecie kody te znalazły zastosowanie w wielu dziedzinach życia, a i u nas można je spotkać coraz częściej. Wypadałoby więc wiedzieć, czy czytniki QR-Code poradzą sobie w ogóle z rozszyfrowaniem adresu w domenie IDN :)
Bing wreszcie zaczął indeksować strony w domenach IDN
Miło mi poinformować, że Bing dołączył wreszcie do grona wyszukiwarek, które grzecznie i ładnie indeksują zawartość stron podpiętych pod domeny IDN. Widać, że developerzy coraz poważniej zaczynają traktować domeny z ogonkami, co mnie bardzo cieszy. Do wyszukiwarek Google i Bing mogłoby dołączyć jeszcze Yahoo, w indeksach którego próżno szukać jakichkolwiek adresów zawierających znaki narodowe.
Czy domena IDN skutecznie chroni przed spamem?
Różne teorie spiskowe głoszą, że postawienie bloga na domenie IDN jest jednym z najskuteczniejszych sposobów odcięcia drogi robotom spamującym w komentarzach. Przez ostatnie dwa tygodnie przeprowadzałem testy na 10 testowych blogach. Połowa z nich została postawiona w domenie karteczkowo.pl, a połowa w więcek.pl. Subdomeny, które utworzyłem na potrzeby tego testu składały się z losowych ciągów cyfr i liter – mała była więc szansa, że któryś spamujący robal trafił tam przypadkiem.
Który klient FTP jest w stanie poskromić domenę IDN?
Dostałem dzisiaj e-maila z pewną prośbą. Pan Andrzej poprosił mnie o sprawdzenie, czy Total Commander poradzi sobie z obsługą konta FTP podpiętego pod domenę IDN. Jako, że sam jeszcze od czasów Windows Commandera używam tego programu, odpowiedzi mogłem udzielić od razu. Ale w sumie skoro już się pojawił na tapecie ten temat, postanowiłem sprawdzić jak inne klienty FTP radzą sobie z łączeniem się z domeną IDN.
Pod lupę poszło kilka najpopularniejszych klientów pod Windowsa, Linuksa, Mac OS, Androida oraz ChromeOS. Wszystkie klienty chodzące pod Windowsem, Linuksem, Androidem i ChromeOS przetestowałem osobiście, natomiast do testów pod Mac OS musiałem wykorzystać kilku znajomych, którym bardzo dziękuję za pomoc.
Google Analytics i domeny IDN? Jednak się da!
Panie i Panowie! Udało mi się zmusić Google Analytics do prawidłowego zliczania danych na stronach podpiętych pod domeny IDN. A wszystko sprowadza się do dopisania jednej linijki do kodu śledzenia Google Analytics ;)
Aby ta sztuczka zadziałała, przy dodawaniu naszej domeny IDN w panelu Google Analytics trzeba używać jej zapisu w formacie ASCII (czyli z tym xn-- na początku). Po dodaniu domeny kopiujemy kod śledzenia i wklejamy go na bloga. I w tym miejscu kończy się standardowa procedura instalacji na blogu statystyk sponsorowanych przez wujka Google.
Jednak dla stron w domenach IDN trzeba jeszcze zrobić małe czary-mary z kodem śledzenia ;)
Czy Google Analytics dobrze sobie radzi z domenami IDN?
Zanim podjąłem ostateczną decyzję o odpaleniu tego bloga na domenie IDN, spędziłem sporo czasu na rozważaniu różnych ZA i PRZECIW. W wyniku tych rozważań stworzyłem sobie małą listę usług i programów, które nie bardzo chcą współpracować z domenami IDN.
Na szycie tej listy znalazły się oczywiście wszystkie starsze wersje Internet Explorera. Ale akurat to nie było moim zmartwieniem, bowiem tematyką tego bloga i tak by się raczej nie zainteresowali ludzie używający IE (nie mówiąc już o starych wersjach tej przeglądarki tego programu ;)
Na drugim miejscu umieściłem Google Analytics. Ostatni raz temat współpracy GA z polskimi domenami IDN był poruszany prawie rok temu. Żadnych nowszych doniesień o jakiś problemach nie udało mi się znaleźć, pomyślałem więc, że może problem został już rozwiązany. No cóż – naiwność ludzka nie zna granic ;)
Internet Explorer jest najbezpieczniejszą przeglądarką!
Buszując po sieci w poszukiwaniu informacji o błędnej obsłudze domen IDN w Firefoxie natrafiłem na bardzo ciekawą informację z 2005 roku ;) Cztery akapity, które zaraz Wam przytoczę, pojawiły się na stronach wydawnictwa Chip 8 lutego 2005 roku i są świetnym przykładem tego, jak wadę i ułomność Internet Explorera można zamienić w jego największą zaletę.
Firefox nie do końca lubi ogonki w domenach IDN
Stawiając bloga na domenie IDN zdawałem sobie sprawę z tego, że na każdym kroku będą mi rzucane kłody pod nogi. To jakieś problemy z hostingiem, indeksowaniem stron, poprawnym wyświetlaniem adresu tej strony na Blipie, itp. Uspokajała mnie tylko myśl, że skoro jest to blog związany stricte z branżą IT, to nie będę musiał przejmować się userami z IE6. No w końcu kto, jak kto, ale ludzie interesujący się zagadnieniami wiązanymi z IT są przeważnie na tyle świadomymi użytkownikami, że żaden z nich nie pozwolił by sobie na korzystanie z IE.
Ale w życiu bym się nie spodziewał, że wysławiany pod niebiosa Firefox wbije mi nóż w plecy! Ogólnie wszystko jest miodnie – strona się ładuje, podstrony się ładują, da się komentować i w ogóle jest cacy. Problem pojawia się wtedy, gdy użytkownik zechce zasubskrybować sobie mój kanał RSS.
