W pułapce bezpieczeństwa, czyli o tym, jak straciłem dostęp do Facebooka…

Należę do grupy ludzi, którzy dbają o swoje bezpieczeństwo w sieci. Gdzie tylko się da, korzystam z HTTPS, nie podpinam się do sieci WiFi udostępnianych w restauracjach, a moc swojego domowego routera mam skręconą, żeby jego sygnał nie sięgał dalej, jak do okna w moim pokoju :) Po prostu lubię się czuć bezpiecznie.

W zeszłym miesiącu pojawił się na Niebezpieczniku news, w którym, ku mojej uciesze, została opisana metoda podwójnego logowania do Facebooka, która została wreszcie udostępniona dla Polaków. Dosłownie minutę po przeczytaniu tego posta miałem już aktywowane podwójne logowanie za pomocą jednorazowych haseł przysyłanych za pośrednictwem wiadomości SMS, a moje poczucie bezpieczeństwa podskoczyło o 10 punktów ;)

Czytaj dalej »

Brzytwa Ockhama, czyli o wprowadzaniu haseł w Androidzie

Chciałbym poruszyć dzisiaj kwestię, która męczy mnie od dłuższego czasu. Chodzi mi mianowicie o wprowadzanie haseł w różnego rodzaju aplikacjach. Oczywiście jednorazowe wpisanie hasła przy pierwszym uruchomieniu aplikacji nie jest żadnym problemem. Problem zaczyna być odczuwalny w aplikacjach, które wymagają podania hasła przy każdym ich uruchamianiu. Jeszcze gorzej sprawa wygląda, jak ktoś używa haseł składających się z ponad 20 znaków…

Czytaj dalej »

List otwarty Marka Zuckerberga

Dzisiaj w nocy do każdego użytkownika Facebooka dotarł oficjalny list napisany przez Marka Zuckerberga. Dla osób mających problem z językiem angielskim, przedstawiam w dalszej części posta wyszperane w sieci polskie tłumaczenie całego listu.

Jak by nie patrzeć, w Facebooku szykują się spore zmiany, tak więc warto wiedzieć, czego spodziewać się w najbliższych tygodniach.

Czytaj dalej »

Bezpieczne metody uwierzytelniania użytkowników

Chciałbym się w tym poście skupić na różnych metodach uwierzytelniania użytkowników w serwisach internetowych. W zdecydowanej większości przypadków (rzekłbym nawet, że prawie w każdym przypadku) jedynym zabezpieczeniem naszych danych jest hasło wymyślane przez samego użytkownika. Wiadomo – takie wyjście jest dla szarego usera najwygodniejsze, a jego poziom bezpieczeństwa zależy od świadomości samego użytkownika.

Zdarzają się jednak sytuacje, gdy nawet najbezpieczniejsze hasło wygenerowane z losowych znaków może zostać przechwycone w bardzo prosty sposób. Ot – wystarczy chociaż raz wpisać je na komputerze, do którego dostęp ma większa liczba osób (komputery w pracy, w szkole, w kawiarenkach internetowych, …). Jest to prawda stara jak świat, że o swój prywatny sprzęt każdy stara się dbać, ale jak już coś jest wspólne, to sprawa wygląda zupełnie inaczej. Dlatego też na takich komputerach roi się przeważnie od różnego rodzaju keyloggerów zapisujących skrupulatnie każdy znak wprowadzany z klawiatury. Wystarczy jeden, jedyny raz gdzieś się zalogować korzystając z takiego zainfekowanego komputera, żeby nasze poufne dane przestały być poufnymi ;)

Czytaj dalej »

  • RSS
  • Newsletter
  • Facebook
  • Google+
  • YouTube