OQO Model2+ i moje marzenia o kieszonkowym PC

Każdy z nas ma jakieś swoje preferencje odnośnie używanego sprzętu komputerowego. Część z Was czyta zapewne tego posta na ekranie monitora podpiętego pod PC, część na matrycy laptopów, a część na małych, 12-calowych matrycach laptopów pokroju Eee PC. Wiadomo – każdy ma inne wymagania, które są uzależnione głównie od tego, do czego głównie jest wykorzystywany dany sprzęt. Ja osobiście od zawsze pracowałem na zwykłym stacjonarnym PC, bo nie uśmiechało mi się bieganie z laptopem (nawet takim z  12-calową matrycą) w plecaku.

Nigdy też nie myślałem o zmianie PC na coś bardziej mobilnego. W terenie zadowalam się obecnie moim G1 z Androidem na pokładzie. Zapewnia mi on dostęp do stron www, kalendarza, poczty, jabbera, i w zasadzie do każdego innego zakamarka sieci. Nie jest to jednak szczyt moich marzeń. Po głowie od zawsze chodził mi w pełni funkcjonalny notebook mieszczący się w kieszeni spodni. I oto sen powoli zaczął stawać się jawą…

Proszę państwa – przedstawiam OQO Model2+ :)

Jest to malutka zabawka z 5-calowym wyświetlaczem i wyposażeniem, którego nie powstydziłby się nie jeden pełnowymiarowy laptop. Spójrzcie zresztą na tą specyfikację:

Prawda, że imponujące? Do tego wszystkiego cały ten sprzęt został wciśnięty w naprawdę ładną, zgrabną i solidną obudowę. Zobaczcie, jak to cacuszko pięknie się prezentuje na zdjęciach:

Nie wiem, jak Wy, ale ja nie mogę przestać myśleć o tej zabaweczce :D Wyobraźcie sobie tylko tą wygodę. Nie trzeba ładować tego do żadnej torby ani plecaka, a co za tym idzie nie trzeba tego dźwigać w ręce, czy na ramieniu. Wyciągnięcie tej zabawki w zatłoczonym autobusie w celu szybkiego wyszukania jakiejś informacji też nie jest żadnym problemem. A dzięki specjalnej stacji dokującej możemy w mgnieniu oka zamienić OQO w desktopa z normalną klawiaturą, myszką i monitorem :)

Na zdjęciach tego nie widać, ale na tylnej ściance tej stacji dokującej mamy port HDMI, VGA, Audio (jack 3,5mm), Ethernet, 2 porty USB 2.0 i gniazdo ładowarki. Do tego wszystkiego cała stacja dokująca jest nagrywarką DVD :D Powiedzcie mi, czy można chcieć czegoś więcej?

Poniżej przedstawiam jeszcze prezentację tego cacuszka w formie video:

Mówię Wam – już niedługo moje domowe stanowisko pracy będzie wyglądało mniej więcej tak:

Jak dla mnie, to OQO Model2+ nie ma praktycznie żadnych wad. No – może ta natywna rozdzielczość 800×480 jest troszkę mała, ale dobrze, że można ją interpolować do 1024×768 (chodź i to troszeczkę mało). No ale nie można mieć wszystkiego, a ta mobilność rekompensuje wszystko :)

A co Ty sądzisz o tym sprzęcie?

Poinformuj o tym poście swoich znajomym!

Jeśli chcesz, możesz dać swoim znajomym cynk o tym poście:

Komentarze (5) do “OQO Model2+ i moje marzenia o kieszonkowym PC”

  1. W sumie to fajna zabawka, ale mi chyba wystarczy laptop + iphone. Z drugiej strony to chyba bym wolał coś takiego niż tablet od apple.

  2. Faaaaajne, lepsze niż to to, o czym teraz wszędzie piszą. :) Ale kiedy pisałeś o szczycie marzeń, mi do głowy jednak przyszły implanty – jak z jakiejś powieści cyberpunk, to by było coś! ;)

  3. bardzo fajny gadżet. nieźle wypasiony, jeśli chodzi o wnętrze.
    acz z tego, co widziałem necie, kosztuje dość sporo. popraw mnie, jeśli się mylę.

  4. Kacprun mówi:
    14 lutego 2010 o 13:14

    fajna zabaweczka :D sam bym sobie sprawil cos takiego…

Zostaw komentarz

  • RSS
  • Newsletter
  • Blip
  • Buzz
  • Wykop
  • Vimeo
  • Last.fm