Miałem pewnego dnia pilną potrzebę wygrzebania czegoś z cache przeglądarki internetowej. Wiązało się to z długą i mało śmieszną historią, dlatego nie będę Was zanudzał całą fabułą i przejdę od razu do rzeczy. Jak wiadomo, przeglądarki trzymają w swojej pamięci podręcznej cache praktycznie całe odwiedzane ostatnio strony (pliki html, arkusze stylów, grafiki, itd…). Pokażę Wam dzisiaj, jak w razie potrzeby wygrzebać coś z tejże pamięci.
Jak wygrzebać dane z cache przeglądarki internetowej?
Jak włączyć szybkie wyszukiwanie w pasku adresu?
Nie każdy o tym wie, ale obecnie w każdej nowoczesnej przeglądarce jest wbudowany mechanizm szybkiego wyszukiwania w pasku adresu. Dzięki niemu nie musimy wchodzić na http://youtube.com, żeby wyszukać jakiś film, bo wystarczy (po odpowiednim ustawieniu przeglądarki) wpisać tytuł filmu w pasku adresu przeglądarki, by ten automagicznie zamienił się w pasek wyszukiwania :)
![]()
Oczywiście ustawić sobie można dowolną ilość serwisów, portali, for, blogów, itp…
Jest już AdBlock dla przeglądarki Google Chrome
Nastała wiekopomna chwila. Wśród rozszerzeń dostępnych dla Google Chrome w wersji beta pojawił się długo oczekiwany AdBlock! Nareszcie użytkownicy Chrome będą mogli wyciąć ze wszystkich stron wielkie i krzykliwe bannery reklamowe, które dzień w dzień powodowały tylko wzrost poziomu adrenaliny w organizmie :)
Fx, na Boga! Fx! Co Wy tak ciągle z tym FF?
Nie będę się zbędnie rozpisywał. Chciałem w zasadzie zadać Wam tylko jedno pytanie. Czemu wszyscy tak uparcie używają “FF” jako skrótu nazwy przeglądarki Firefox?
Oto fragment tekstu skopiowanego ze stron Mozilli:
How do I spell Firefox? How do I abbreviate it?
Firefox is spelled F-i-r-e-f-o-x – only the first letter capitalized (i.e. not FireFox, not Foxfire, FoxFire or whatever else a number of folk seem to think it to be called.) The preferred abbreviation is “Fx” or “fx”.
Wszystko jasne? No! ;)
Internet Explorer jest najbezpieczniejszą przeglądarką!
Buszując po sieci w poszukiwaniu informacji o błędnej obsłudze domen IDN w Firefoxie natrafiłem na bardzo ciekawą informację z 2005 roku ;) Cztery akapity, które zaraz Wam przytoczę, pojawiły się na stronach wydawnictwa Chip 8 lutego 2005 roku i są świetnym przykładem tego, jak wadę i ułomność Internet Explorera można zamienić w jego największą zaletę.
Firefox jest dziurawy jak ser szwajcarski!
Specjalizująca się w kwestiach bezpieczeństwa firma Cenzic opublikowała ostatnio raport “Web Application Security Trends Report”. Z raportu tego jasno wynika, że Firefox zajął wśród przeglądarek internetowych pierwsze miejsce w ilości wykrytych dziur.
Czyżby sztandarowy produkt Mozilli powoli zaczął tracić opinię przeglądarki bezpiecznej, nowoczesnej i zgodnej ze standardami? I to teraz, gdy coraz więcej ludzi zaczęło porzucać IE na rzecz Fx?






