Chyba każdy z nas spotkał w swoim życiu przynajmniej jednego buga komputerowego ;) Niekiedy siedzi on w naszych własnych aplikacjach, a niekiedy jesteśmy tylko ofiarami bugów zaszytych w aplikacjach innych programistów. Niezależnie od wszystkiego, bug komputerowy jest kojarzony z czymś złym, brzydkim, paskudnym, złośliwym i w ogóle fe. To właśnie przez bugi nasza często wielogodzinna praca potrafi przepaść w ułamku sekund.
Ale czy zastanawialiście się kiedyś, jak wyglądał pierwszy bug komputerowy?
Pierwszy udokumentowany bug komputerowy powstał około 1945 roku w lampowo-przekaźnikowym komputerze Harvard Mark II. Podczas prac prowadzonych przy tej archaicznej maszynie stwierdzono jej niepoprawne działanie. Po dokładnych oględzinach udało się namierzyć przyczynę usterki. Była nią ćma, która spowodowała spięcie w obwodach komputera. I tak też pierwsza poważna usterka komputera nazwana została bugiem (z ang. bug – robak, insekt).
Po przeprowadzeniu debugowania (odrobaczania;) maszyny, znaleziona ćma została wklejona do dziennika, który obecnie znajduje się w Naval Surface Warfare Center Computer Museum w Dahlgren w stanie Wirginia (USA).

No i proszę bardzo – tak oklepane określenia jak bug i debugowanie nabierają w świetle tej historii całkiem nowego znaczenia. Jak tak patrzę na tą przypaloną ćmę, to nazwa rozszerzenia FireBug do FireFoxa też nabiera całkiem nowego znaczenia ;)

Warto też wspomnieć kto był odkrywcą. Kadm. Grace Hopper (tak kobieta – wojskowy). Spopularyzowała ona też to pojęcie i była pomysłodawcą i autorką pierwszego debuggera.
Sprawdź jeszcze ten komputer, bo wiki mówi, że był to Harvard Mark I, a nie II.
Owszem – Grace Hopper była głównym programistą komputera Harvard Mark I, ale ćma wleciała do Harvard Mark II :) I jest to napisane w tym samym artykule na Wiki, na który się powołujesz (klik) ;)