Miło mi poinformować, że Bing dołączył wreszcie do grona wyszukiwarek, które grzecznie i ładnie indeksują zawartość stron podpiętych pod domeny IDN. Widać, że developerzy coraz poważniej zaczynają traktować domeny z ogonkami, co mnie bardzo cieszy. Do wyszukiwarek Google i Bing mogłoby dołączyć jeszcze Yahoo, w indeksach którego próżno szukać jakichkolwiek adresów zawierających znaki narodowe.

Ciekawi mnie tylko, kiedy mądre głowy zarządzające Wirtualną Polską i Onetem wpadną na to, żeby zacząć indeksować domeny IDN. Chociaż jak patrzę na udział tych wyszukiwarek w statystykach mojego drugiego bloga, to myślę, że nie ma się co nimi przejmować ;)

Zresztą – biorąc pod uwagę tematykę tego bloga, to pewnie i tak nikt by tutaj nie trafił ani z WP, ano tym bardziej z Onetu ;)
A Ty co myślisz na ten temat?

Domeny IDN to normalne domeny :) Niedługo nikt nie będzie widział różnicy między IDNami i nonIDNami.. no może ewentualnie ludzie będą zauważać, że nonIDNy (domeny bez polskich znaków – np. paryz.pl) mają niepoprawną pisownię ;)
Masz rację i nie masz racji ;) IDN to normalne domeny, ale nie każdy robot indeksujący podąży za linkiem z ogonkiem, bo najzwyczajniej w świecie nie będzie się on łapał na wyrażenie regularnie określające co jest linkiem, a co nie jest ;)
Ale z całą resztą masz rację – już za kilka lat domeny IDN będą czymś na porządku dziennym.
Najtrudniejszy będzie okres, gdy połowa domen będzie z ogonkiem, a druga połowa bez. „Ten portal to był świstak.pl czy swistak.pl? hmm” ;) Chociaż pewnie będą robić przekierowania.
Za to najweselej będzie wtedy, jak giganty pokroju swistak.pl zaczną się sądzić o odpowiedniki swoich domen w IDN (świstak.pl) ;)
@Łukasz IDNy wciąż nie są jeszcze poprawnie obsługiwane i stąd wynika fakt niższej popularności. Kiedyś IDNów nie obsługiwały przeglądarki, do tej pory nie obsługują ich programy pocztowy – chociaż to już coraz mniejszy problem, bo częściej korzystamy z email via WWW (nie wiem czy webmaile obsługują poprawnie IDNy..?). Nawet Twitter nie zamienia linków w IDNach w aktywne linki. Ale tak jak mówisz – za max kilka lat te ułomności IDN znikną.
Robiłem ostatnio testy z Webmailami różnych dostawców darmowych skrzynek, i tylko Interia twierdziła, że wprowadzony adres nie jest adresem e-mail.
Tak samo kiedyś nikt sobie nie wyobrażał podawania adresów bez „www.” na początku ;)